Atopowe zapalenie skóry, część 1

kwietnia 15, 2015
Wiele razy zabierałam się za ten temat, ale za każdym razem kiedy myślałam, że wiem już wszystko o atopowym zapaleniu skóry AZS, moja choroba pokazywała mi, że można mnie jeszcze zaskoczyć.
Tym wpisem chciałabym rozpocząć małą serię na blogu, mając nadzieję, że pomoże tym, którzy nie do końca zdają sobie sprawę z tego, z czym walczą każdego dnia.



Atopowe zapalenie skóry, nazywane też egzemą lub wypryskiem atopowym, to właśnie przewlekła, zapalna choroba skóry. Mimo, że naukowcy wciąż szukają przyczyn jej powstawania, większość źródeł uznaje, że jest ona związana z dziedziczoną skłonnością do atopii, czyli alergii o podłożu genetycznym. Do tej grupy zalicza się również np. astma lub katar sienny. Nie jest to choroba zakaźna, nie można się nią zarazić.

AZS objawia się najczęściej u niemowląt i małych dzieci, aby później ulec wyciszeniu. Ostatnio coraz częściej dotyka również młodzież i osoby dorosłe. W każdym wypadku zachowuje się inaczej - może pojawiać się sporadycznie, samoistnie zniknąć lub występować przez całe życie.

Niestety w tym momencie nie ma skutecznego lekarstwa na egzemę. Do niedawna zalecano kremy sterydowe, ponieważ jednak bardzo osłabiały one skórę, zaczęto stosować kremy przeciwzapalne.
Uznaje się, że co trzeci człowiek cierpi na atopowe zapalenie skóry, dlatego kosmetyki pomagające ze skutkami choroby są coraz łatwiej dostępne.

Moja historia


Moja historia z egzemą jest długa, ponieważ jej pierwsze objawy pojawiły się, kiedy byłam w bardzo młodym wieku. W okresie dojrzewania choroba ustąpiła, jednak kilka lat później ponownie musiałam się zmierzyć ze skutkami alergii i walczę z nimi do dziś.
Na co dzień nie stanowi to już dla mnie problemu, jednak czasami miewam gorsze momenty i wtedy muszę wiedzieć jak sobie radzić.

W okresie Świąt miałam mocną reakcję alergiczną, która wywołała silną egzemę na mojej skórze, w większości na twarzy. Pominę całą historię z lekarzem pierwszego kontaktu i zastrzykami. Na ten moment przyjmuję lekarstwa, które mają pomóc mojemu organizmowi zwalczyć skutki alergii. Na pewno niedługo planuję zrobić testy alergiczne, żeby wiedzieć, czego muszę w przyszłości unikać.

Po kilku dniach leczenia moja skóra wyglądała bardzo źle. Bolesne, suche i zaczerwienione miejsca, opuchnięte powieki, rumień na całym ciele. Mówienie i uśmiechanie się sprawiało mi ból. W tym momencie bardzo wskazana była konsultacja u dermatologa, jednak zanim tego doszło, musiałam szybko działać.

Dla osoby, która nigdy nie zmagała się z tą chorobą, ciężko jest sobie wyobrazić ten dyskomfort, który towarzyszy AZS. Skóra jest zaczerwieniona i bardzo wrażliwa na każdy dotyk. Jednocześnie odczuwany jest ból i swędzenie.

Na początku ratowałam się czystą wazeliną, która zawsze pomagała mi przy mniejszych zmianach atopowych. W tym wypadku jednak nie przynosiło to ulgi. Nie mogłam też używać swoich tradycyjnych kosmetyków do twarzy, dlatego musiałam na czas walki z egzemą sięgnąć po bardziej specjalistyczne produkty.

Przede wszystkim musiałam zmienić żel do mycia twarzy. W tym wypadku pomógł mi kremowy żel z firmy AA, z serii Help Cera Atopowa. Kosmetyk bezzapachowy i pozbawiony alergenów. Jego bardzo delikatna formuła łagodziła uczucie napięcia skóry i odpowiednio ją oczyszczała. Produkt był dla mnie nowością. Zastanawiałam się nad kupnem czegoś bardziej specjalistycznego, aptecznego, ale postanowiłam zaryzykować i to ryzyko się opłaciło. Kosmetyk był stosunkowo tani, ponieważ kosztował niecałe 14zł. Przyzwyczajona jestem do dosyć wysokich cen dermokosmetyków do skóry atopowej, dlatego to była miła odmiana.

Skóra u osób chorych na AZS bardzo różni się od skóry zdrowej. Charakteryzuje się defektem w strukturze naskórka, co oznacza, że z łatwością przenikają przez nią substancje wywołujące stany zapalne. Ważnym jest aby stosować kosmetyki nawilżające i natłuszczające.
Moim wyborem był krem Emolium, który zakupiłam w aptece. Jego głównym zadaniem było odpowiednie nawilżenie chorej skóry oraz wzmocnienie bariery naskórkowej. Kosmetyk w pełni hypoalergiczny, pozbawiony substancji zapachowych, parabenów i barwników, stanowił podstawę mojej pielęgnacji. Różnicę poczułam już po pierwszym dniu, kiedy moja skóra zaczęła odzyskiwać swoją elastyczność.

W tym momencie skóra mojej twarzy powoli wraca do normy. Widoczne są jeszcze przesuszenia i brzydko wyglądające skórki, ale dzięki regularnemu stosowaniu odpowiednich produktów i ten problem niedługo zniknie.


6 komentarzy:

  1. Współczuję, ja również zmagam się z tą chorobą i wiem jak może być uciążliwa ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. W pielęgnacji skóry podczas atopowego zapalenia pomaga olejek arganowy, gdyż doskonale nawilża i nie zawiera żadnych chemicznych substancji, mogących podrażniać skórę:
    http://www.jestemfit.pl/artykuly/uroda/olej-arganowy-czy-warto-go-stosowa%C4%87 – tutaj ciekawy artykuł. Ogólnie w takim przypadku polecam jak najbardziej naturalne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Naturalne kosmetyki oraz uzdatnienie wody kranowej, znajoma ma dziecko z AZS i założenie filtru prysznicowego firmy FITaqua znacznie złagodziło zmiany na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też walczę... doskonale Cię rozumiem. Zawsze byłam żywiołem pełnym pozytywnej energii, a teraz kiedy po jakichś 11 latach uderzyło we mnie znowu AZS na dłoniach, pod łokciami i na przegubach.... no i na twarzy sie zaczyna... to teraz mam momentami ochotę się załamać i odciąć od świata. Zauważyłam, że to się nasila kiedy ktoś mnie odwiedza albo ja kogoś. Jestem przekonana o podłożu psychosomatycznym tej choroby. Zaczęłam studiować Nową Germańską Medycynę, inne jej odłamy to Totalna biologia czy recall healing, polecam film na yt 5 praw natury. Powiem Ci, że to jest całkiem logiczne o czym traktuje ta dziedzina, a przyczyną egzemy ma być konflikt separacji, np od mamy, ale moze tez byc to przezycie Twojej mamy lub babci, które u Ciebie "odpaliło" po jakimś podobnym odczuciu. Ale to juz moze sama zechcesz wyśledzić.
    Generalnie sprawa nie jest łatwa :( Zaczynam odkwaszać organizm, trudna to dieta, ale nie widze innego wyjścia, pewna staruszka szanowana pani dr powieddziała, że to wszystko słabe jelita, a to sie łączy z zakwaszonym organizmem. Życzę Ci powodzenia, ja jestem teraz w ciąży wiec mam bardzo ograniczone pole działania.

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, komuś, kto nie ma tej choroby ciężko jest sobie wyobrazić, jak to jest gdy niemiłosiernie swędzi cię cała powierzchnia skóry. Wiem coś o tym. Gdy miałam bardzo ostre zaostrzenie i skóra nie tolerowała żadnych kremów ani nawet czystych olejów, jedynym ratunkiem była wazelina biała, więc w razie co warto spróbować. Wystartowałam z blogiem na temat AZS, więc zapraszam :) www.atopickarolina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie spamujemy mośki! Reklamy mnie nie ruszają, ale przeszkadzają w obserwowaniu komentarzy i odpowiadaniu na nie :)

Szablon edytowany przez Aasieek. Obsługiwane przez usługę Blogger.